Opolskie przedmieścia: Rybaki

Widok na Oppeln od północy ze Wzgórza Maurycego.
Na pierwszym planie Rybaki.
Wiele, wiele lat temu przy każdym mieście, w sąsiedztwie którego przepływała rzeka, znajdowała się mały rybacka osada. Lokalizowaną ją poza murami miejskimi, ale w bezpośrednim ich sąsiedztwie. Rybacy dostarczali mieszkańcom miast produkty spożywcze, które można było kupić na specjalnych targach rybnych (w Opolu był to plac nad Młynówką w sąsiedztwie dzisiejszej Izby Celnej). We Wrocławiu taka osada znajdowała się na Przedmieściu Mikołajskim. W Opolu dzielnica ta znajdowała się na północnym krańcu miasta i nazywana była Rybakami. 

Rybaki ulokowane były przy drodze prowadzącej do Czarnowąs w sąsiedztwie bramy Mikołajskiej. Czasami tereny te określane są także Przedmieściem Mikołajskim (tak samo jak we Wrocławiu). Wszystko dlatego, że patronem rybaków, jest nie kto inny, tylko uwielbiany przez najmłodszych Św.Mikołaj. By móc w naszym mieście uprawiać tzw. dzikie rybołówstwo – czyli łowienie ryb
z rzeki, niezbędne było wniesienie opłaty dla zamku. Zamek posiadał „prawo brzegu”, czyli wyłączność połowu, na obszarze od śluzy na Młynówce, aż za mury miejskie. 

Okolice dzisiejszej ulicy Rybackiej zostały włączone do miasta w XVI wieku. Oprócz domów rybaków w okolicy tej znajdowały się zagrody, w przeważającej części dla krów. Głównie kupowała je lub budowała szlachta, której zależało na jak największym uniezależnieniu się od innych. Swoje prywatne folwarki w tym rejonie posiadali m.in. rodzina Prószkowskich, Jan Proskowski - starosta księstwa opolsko – raciborskiego czy archidiakonat. Ten ostatni znajdował się na terenie dzisiejszej komendy straży pożarnej i był największym w okolicy. Zagrody znajdowały się także po drugiej stronie Odry na wałach. Oprócz zagród, na Rybakach funkcjonował także Urząd Finansowy, którego budynek wybudowano pod koniec XVIII wieku jako skład soli. Nieco dalej w stronę Zakrzowa,
w miejscu gdzie dzisiaj znajduje się wyrobisko cementowni Odry istniało… wzgórze! Nazywano je wzgórzem Maurycego i zostało rozkopane by wydobywać tam wapień. Wiele ujęć miasta od strony północnej, które powstały w XIX wieku zostały „wykonane” właśnie z tego wzniesienia.


TEKST: Grzegorz Bogdoł