Wyspa pełna zieleni

Historia Wyspy Pasieki to „zaledwie” 400 lat, przez które rozwijała się ta jedna z najbardziej klimatycznych dzielnic miasta. Kiedyś wyspa porośnięta dzikim lasem, z czasem zamieniona w zamknięty zamkowy ogród, a wreszcie willowa dzielnica z pierwszym w Opolu ogólnodostępnym parkiem miejskim.

Początek Wyspy Pasieki, w znanym nam dzisiaj kształcie, datujemy na 1600 rok. Wówczas Opole nawiedziła jedna z najstraszniejszych powodzi, która odcisnęła swoje piętno na urbanistyczny układ miasta. Wezbrane wody rzeki zmieniły swój bieg, otaczając zamek od zachodniej strony. Stare koryto, prawie 400 lat później wśród mieszkańców nazywane jest kanałem. Kanałem Młynówką.

Porośnięta gęstym lasem nowopowstała wyspa należała do zamku, a mieszkańcy miasta nie mieli do niej wstępu. Pasieka została otwarta dla opolan dopiero w 1893 roku. Wtedy to udostępniono spacerowiczom ogród zamkowy. Wszystko za sprawą utworzenia we wnętrzach zamku siedziby rejencji. Dwudziestu hektarowy park utrzymany był w stylu francuskim, pełen fikuśnie przystrzyżonych drzew i krzewów, romantycznych zakątków, fontann i urokliwych mostków. Jedną z głównych atrakcji była sztuczna grota, której dostępu strzegły rzeźby jeleni. Niestety szybki rozwój budownictwa nie oszczędził zielonego zakątka. Coraz większe obszary przeznaczane były pod willową zabudowę.

 Dziś największym obszarem parkowym na Wyspie Pasiece jest Park Nadodrzański, którego losy sięgają XVIII wieku. Kręte ścieżki i starannie zaplanowane nasadzenia miały dawać wrażenie „dzikości” parku. Jeszcze przed wybuchem II wojny światowej popularne było spotkanie się w „Lasku”. Na początku lat 20. XX wieku postanowiono uporządkować układ alejek do znanego nam współcześnie. Powstała także promenada nad brzegiem Odry oraz wieża spadochronowa.

Przez lata zaniedbywany park swoje drugie życie otrzymał w 2011 roku za sprawą funduszy europejskich i programu „Odra uRzeka”. Dzisiejsza zieleń to w znacznej mierze efekt przedwojennych nasadzeń, które dziś tworzy około 600 drzew i krzewów ponad 30 gatunków. 

TEKST: Grzegorz Bogdoł