Jak Opole na Wrocław zarabiało

Opole w 1608 roku
Dziś zapraszamy w podróż po średniowiecznych autostradach. Tak, tak! Czy wiecie, że znane nam współcześnie bramki do pobierania opłat na drogach szybkiego ruchu to wcale nie jest wynalazek XXI, ani nawet XX wieku? Takie punkty poboru opłat istniały już dużo, dużo wcześniej...

Druga połowa XIII wieku to czas utworzenia księstwa opolsko-raciborskiego. Jego stolicą zostaje Opole, które dzięki tej decyzji przeżywa prawdziwy rozkwit. Młoda stolica regionu ściąga do siebie nowych mieszkańców, którzy potrzebują coraz to więcej produktów. Handel kwitnie w najlepsze.
Z takiego obrotu sprawy cieszą się także właściciele okolicznych komór książęcych. Cóż to takiego?

Opole znajdowało się na skrzyżowaniu szlaków, które wraz z utworzeniem księstwa nabrały nowego znaczenia. By móc się po nich poruszać należało jednak uiścić opłatę. Można by to dziś porównać do działającego w naszym kraju systemu viaTool lub bramek na autostradach. Na komorach książęcych opłaty pobierane były od każdego. Ich wysokość była zróżnicowana. Inną kwotę pobierano od pieszego, inną od przejeżdżających konno, a jeszcze inną od kupców z wozami.  A do kogo należały owe punkty poboru opłat?

Pierwotnie prawo do nich mieli tylko książęta. Dopiero z czasem były one przekazywane różnym instytucjom, osobom prywatnym lub miastom. Jak można się domyśleć znaczna ich część trafiła pod opiekę kościoła. Najbardziej dochodowe i pożądane komory znajdowały się w miejscach, których nie można było ominąć. Mowa oczywiście o mostach, których w średniowieczu nie było zbyt wiele.
W Opolu, jak nie trudno się domyślić, komora znajdowała się przy najstarszej przeprawie w miejscu dzisiejszego Mostu Piastowskiego. To tutaj krzyżowały się trakty KrakówWrocław i OłomuniecToruń. Pierwsze wspomnienie opolskiego punktu pochodzi z połowy XII wieku. Przez wiele lat pieniądze pobierane na skrzyżowaniu w Opolu wspierały Wrocław. Tak było m.in. w 1310 roku. Właśnie dlatego wielkim protestem rady miasta Wrocławia zakończyła się decyzja o nadaniu Opolu prawa posiadania promu na Odrze. W ten sposób podróżni mogli omijać komorę i znacznie uszczuplić dochód rady. Co ciekawe na traktach prowadzących z Opola do Wrocławia (poza Opolem) znajdowały się jeszcze tylko dwie komory – w Skorogoszczy i Lewinie Brzeskim. W obu przypadkach pobrane pieniądze trafiały do stolicy Dolnego Śląska...

TEKST: Grzegorz Bogdoł